Dzień rozpoczęliśmy od śniadania w barze niedaleko naszego hostelu. Dziś udało się kupić kanapkę z… jajecznicą z szynką i serem. Była bardzo dobra. Do tego oczywiście była kawa z mleczkiem i wyciskany sok z pomarańczy. Nasza dzisiejsza trasa do miejscowości Luquin miała tylko 10 km więc całkiem rześcy dotarliśmy do celu chwilę przed 13-tą 🙂…
Bezchmurne niebo
Dzisiejszy poranek przywitał nas bezchmurnym niebem i wszystko wskazuje na to, że taka aura pozostanie z nami do wieczora. Wyszliśmy z albergue, w którym spaliśmy, chwilę po godzinie 8:00 i udaliśmy się na szybkie śniadanko w pobliskiej kawiarni. Mamy dziś do przejścia 22 kilometry do miejscowości Estella. Wędrowaliśmy polną ścieżką podjadając co chwilę dziko rosnące…
Tęcza
Wyruszyliśmy około 7:00. Dzisiejszy cel to Puente la Reina oddalona o 24 km od Pampeluny, którą pozostawiamy za nami. Po 2 km spaceru wstąpiliśmy na kawkę i śniadanko. Tym razem z wyboru pistacjowy croissant😁, ale uwielbiam wszystko co pistacjowe więc nie potrafiłam sobie odmówić.  Pampeluna pożegnała nas tęczą. W Zariquiegui było Alberge z barem….
Wzdłuż rzeki do Pampeluny
Noc minęła spokojnie. Wyruszyliśmy ok 8:00 po niestety słodkim śniadaniu. Spacer rozpoczęliśmy wśród traw Przechodziliśmy obok fabryki magnezytu. I szliśmy dalej wśród pól, zarośli i lasów. Jeśli chodzi o roślinność to dziś dominujące były krzaki jeżynowe Ale były też i nowości we florze Wraz z upływem dnia upał stawał się coraz bardziej nieznośny. W pełnym…
W drodze do Zubiri
Noc przyniosła nowe doznania… Jak już wspomniałam Adam jest już bogatszy o doświadczenia ze szlaku do Santiago z ubiegłego roku. Ostrzegał, że chrapanie jest trochę irytujące i może uniemożliwiać zaśnięcie przez całą noc. Zaczęło się już ok 18-tej🤣 a kiedy już i ja stwierdziłam ok 22, że pora iść spać to dochodziło już właściwie ze…
Spacer w chmurach, fauna i flora
Naszą dzisiejszą wędrówkę rozpoczęliśmy o godzinie 8:00 po niezbyt pożywnym śniadaniu składającym się z płatków kukurydzianych z mlekiem, wczorajszych bagietek, masła i dżemu. Jeśli chodzi o napoje to do wyboru był sfermentowany sok pomarańczowy lub kawa. Herbaty Hiszpanie nie piją, no chyba, że są chorzy. Na szczęście bogaci o doświadczenie Adama z ubiegłego roku wiedzieliśmy,…
Wędrówka w deszczu do Refuge Orisson
Pobyt w willi w Saint Jean Pied de Port uznaję za bardzo udany. Wygodne łóżko, pościel, ręczniki. Już wiem, że w kolejne dni będę wspominać to z rozrzewnieniem:-) Całą noc padał deszcz, było przyjemnie rześko więc wreszcie się wyspaliśmy. Niestety rankiem także przywitał nas deszcz. Zapakowaliśmy cały nasz dobytek do plecaków, założyliśmy peleryny i o…
W drodze do Saint Jean Pied de Port
Zgodnie z planem wyruszyliśmy z domu o 3:45. Ruch samochodowy na drodze nie był o tej porze duży ale za to ruch dzikich zwierząt wręcz przeciwnie🤣. Przy drodze widzieliśmy dużego dzika, sarnę, lisa, trzy małe dziczki i kota, co do którego mieliśmy w ciemności wątpliwości czy był czarny. W każdym razie drogi nam nie przebiegł…
Podróż czas zacząć:-)
Już jutro zaczynamy naszą przygodę! Plecak spakowany choć nie było łatwo… waży 6 kg. Około 3:00 pobudka. Wyruszamy z domu o 3:45. Wylot z Lotniska Chopina w Warszawie o godzinie 6:05. Lecimy do Biarritz we Francji z przesiadką w Paryżu. Następnie pociągiem dotrzemy do Saint Jean Pied de Port gdzie rozpoczniemy naszą pieszą wędrówkę:-) Zachęcam…