Dziś oddaliśmy samochód do wypożyczalni w Lugo i autobusem dotarliśmy do miasta Sarria. Już w Lugo, jak tylko oddaliśmy kluczyki do samochodu, zaczął padać deszcz. Gdy ok 13:00 wyruszaliśmy pieszo z Sarrii nadal siąpił deszcz. Szliśmy dziś tylko około 5 km do albergue Casa Barbadelo w Vilei. Ja ewidentnie czuję niedosyt. Nosi mnie i poszłabym gdzieś dalej:-)
W drodze do Lugo odwiedziliśmy przepiękną górską wioskę O Cebreiro. Leży ona na wysokości ok. 1300 m n.p.m, pomiędzy pasmami górskimi O Courel i Os Ancares. Można w niej zobaczyć tradycyjne górskie domy pochodzenia przedrzymskiego, zwane „pallozas”. Te wyjątkowe domy można znaleźć tylko w tym regionie Galicji.
W wiosce zachowało się do dziś dziewięć domów w stylu celtyckim. Cztery z nich wchodzą w skład Galickiej Rady Kulturalnej i pełnią funkcję muzeum etnologicznego.



przedromański kościół, najstarszy w całości zachowany na szlaku jakubowym


















Tym pięknym akcentem zakończyliśmy naszą podróż samochodową i przed 11-tą dotarliśmy do miasta Lugo, gdzie oddaliśmy samochód a następnie zjedliśmy obiad i autobusem pojechaliśmy do miasta Sarria.






















Jeśli chodzi o Galicję, na obszarze której spacerujemy od dziś, to jest tu zdecydowanie bardziej zielono, co zapewne związane jest z tym, że jest ona w strefie klimatu oceanicznego. Nie ma tu pory suchej, opady występują równomiernie przez cały rok, czego dziś mieliśmy okazję doświadczyć:-) Zdecydowanie obniżyła się także temperatura powietrza. Dziś było maksymalnie 20 stopni a jutro będzie ok 23. To miła odmiana od temperatur w zakresie 27-35 stopni, z jakimi mieliśmy do czynienia przez ostatni tydzień.