Wyruszyliśmy dziś o 7:20 po zjedzeniu słodkiego śniadania w naszym albergue.
Na zewnątrz było jeszcze zimno, więc polary i długie spodnie były niezbędne.
Wędrowaliśmy przez pola i łąki podziwiając widoki i jeszcze błękitne o tej godzinie niebo.























Po trzech godzinach wędrówki i przejściu 11 kilometrów dotarliśmy do miasteczka Los Arcos.

Zjedliśmy drugie śniadanie i ruszyliśmy na szlak w kierunku Torres del Rio.
















I powolutku w pełnym słońcu dotarliśmy do miasteczka Sansol

Kawałek drogi za Sansol znajduje się cel naszej dzisiejszej wędrówki Torres del Rio


Zjedliśmy obiad, zrobiliśmy pranie, odpoczęliśmy i pewnie jeszcze wieczorem pójdziemy pospacerować po miasteczku.
Dziś nie trzeba się wycierać tym turystycznym mikro ręcznikiem 🙂 są prawdziwe duże i chłonne ręczniki. Taka mała rzecz a jak cieszy:-)

I relacja z wieczornego zwiedzania



Adaś narażał życie aby zdobyć figę dla mnie:-)
