Skip to content
Menu
Ania na Camino
Ania na Camino
Opublikowano 2024-08-282024-08-28

Wyruszyliśmy dziś w drogę około 8:30 po śniadaniu w restauracji przy naszym albergue. Poranek powitał nas mgłami, które zaczęły się rozpraszać dopiero po 10:30.

Wilec indyjski (Ipomoea indica)
Dziwaczek (Mirabilis Jalepa) wystepują tu w najróżniejszych kolorach
Tutaj także dziwaczki
Rudzik

Guardia Civil czyli Straż Obywatelska, tutaj konno

Ogród w barze, w którym jedliśmy obiad

a tu pod kwiatkiem jest rybka
Hibiscus

Uwielbiam lasy eukaliptusowe, w których roztacza się kojący zapach olejku eukaliptusowego. To bardzo miła odmiana dla tych nieprzyjemnych zapachów, o których wspominałam kilka dni temu. Chciałoby się tu rozwiesić hamak i odpocząć.

Akacja srebrzysta (Acacia dealbata)
Listek akacji z powyższego zdjęcia

A to sala albergue, w którym dziś śpimy. Jest tu 48 miejsc do spania i chyba wszystkie będą zajęte.

Koniec tej pięknej przygody zbliża się już nieubłaganie. Do Santiago de Compostela pozostało tylko 19,5 km do pokonania jutro.

Postaram się pierwszy fragment relacji opublikować rano i będę ją aktualizować w ciągu dnia wraz z malejącą ilością kilometrów do Katedry w Santiago de Compostela.

©2026 Ania na Camino | Powered by SuperbThemes