Wyruszyliśmy dziś w drogę około 8:30 po śniadaniu w restauracji przy naszym albergue. Poranek powitał nas mgłami, które zaczęły się rozpraszać dopiero po 10:30.












Guardia Civil czyli Straż Obywatelska, tutaj konno

Ogród w barze, w którym jedliśmy obiad









Uwielbiam lasy eukaliptusowe, w których roztacza się kojący zapach olejku eukaliptusowego. To bardzo miła odmiana dla tych nieprzyjemnych zapachów, o których wspominałam kilka dni temu. Chciałoby się tu rozwiesić hamak i odpocząć.









A to sala albergue, w którym dziś śpimy. Jest tu 48 miejsc do spania i chyba wszystkie będą zajęte.


Koniec tej pięknej przygody zbliża się już nieubłaganie. Do Santiago de Compostela pozostało tylko 19,5 km do pokonania jutro.
Postaram się pierwszy fragment relacji opublikować rano i będę ją aktualizować w ciągu dnia wraz z malejącą ilością kilometrów do Katedry w Santiago de Compostela.